Fakty i mity na temat przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy w samochodzie

dziecko w foteliku

Foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy nazywane są fotelikami RWF od angielskiego określenia Rearward Facing. W Polsce na ogół wozimy w tego typu fotelikach tylko najmłodsze dzieci, czyli noworodki i niemowlaki, których waga nie przekracza 13 kilogramów. Większość rodziców z utęsknieniem czeka na moment, kiedy ich pociecha osiągnie większą wagę i będzie można wreszcie zmienić fotelik na większy model montowany przodem do kierunku jazdy.

Niepotrzebnie cieszymy się tą zmianą, bo nie jest ona korzystna dla bezpieczeństwa naszego szkraba w samochodzie. Oto popularne fakty i mity dotyczące fotelików RWF:

1. Fotelik montowany tyłem jest bezpieczniejszy od fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy.


To fakt! Foteliki RWF zapewniają dzieciom o wiele większe bezpieczeństwo podczas zderzeń i wypadków, a wynika to z zasad podstawowej fizyki. Jeżeli jedziemy z prędkością 50 km/h, to w fotelu montowanym przodem do kierunku jazdy nacisk na dziecięcą szyję wynosi około 200 kg! 

2. Moje dziecko jest nieszczęśliwe w foteliku montowanym tyłem, bo nic nie widzi.


To najpopularniejszy mit o fotelikach RWF. Dziecko siedzące tyłem do kierunku jazdy widzi to, co dzieje się po obu stronach naszego samochodu oraz to, co znajduje się za nim. Dla porównania dziecko siedzące przodem także widzi sytuację po obu stronach auta oraz fragment przedniej szyby.

3. Moje dziecko nie ma miejsca na nogi!


To mit. Dzieci wożone w fotelikach montowanych tyłem do kierunku jazdy znajdują mnóstwo sprytnych sposobów na to, aby ułożyć swoje nogi w komfortowej pozycji. Obawy o brak miejsca na nogi w fotelikach RWF wynikają z braku znajomości tematu i typowo dorosłego punktu widzenia, który zakłada, że przecież nam nie mogłoby być wygodnie w takiej pozycji. Pamiętajmy, że małe dziecko jest inaczej zbudowane od dorosłego człowieka i ma większą elastyczność.

4. Moje dziecko chce już jeździć przodem.


Dla małych pasażerów zupełnie naturalna jest pozycja tyłem do kierunku jazdy, ponieważ są w ten sposób wożeni od samego początku. Argument, że dziecko chce jeździć przodem do kierunku jazdy, jest wyssany z naszego dorosłego palca. Jeśli dziecko płacze w pierwszym foteliku, to jest to raczej spowodowane niewygodną dla niego półleżącą pozycją, a nie faktem jazdy tyłem do kierunku jazdy.