Ten artykuł ma na celu dostarczenie rodzicom i opiekunom kompleksowej wiedzy na temat zaburzeń sensorycznych u dzieci. Dowiesz się, czym są te zaburzenia, jak je rozpoznać na różnych etapach rozwoju dziecka, jakie są ich przyczyny oraz jak wygląda proces diagnozy i skuteczna terapia, w tym wsparcie w warunkach domowych.
Zaburzenia sensoryczne u dzieci co to, jak rozpoznać i jak skutecznie pomóc
- Zaburzenia sensoryczne (SPD/SI) to neurologiczne dysfunkcje przetwarzania bodźców zmysłowych, a nie uszkodzenia samych zmysłów.
- Objawy są bardzo zróżnicowane i zależą od wieku dziecka, obejmując nadwrażliwość, podwrażliwość, poszukiwanie sensoryczne oraz problemy ruchowe.
- Potencjalne przyczyny to czynniki genetyczne, okołoporodowe (np. wcześniactwo) oraz środowiskowe (np. uboga stymulacja).
- Diagnozę stawia certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej na podstawie wywiadu, obserwacji i standaryzowanych testów.
- Kluczową metodą wsparcia jest terapia integracji sensorycznej (SI), prowadzona w formie ukierunkowanej zabawy w specjalnie przystosowanej sali.
- Istotne jest również wspieranie dziecka w domu poprzez indywidualnie dobraną "dietę sensoryczną" i odpowiednie zabawy.
Zaburzenia sensoryczne: co to jest i jak wpływa na dziecko?
Zapewne każdy z nas doświadczył kiedyś, jak ważna jest zdolność naszego mózgu do interpretowania otaczającego nas świata. Wyobraźmy sobie, że nasz mózg to taki super-komputer, który nieustannie odbiera dane z pięciu podstawowych zmysłów wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku. Ale to nie wszystko! Mamy też zmysły, o których rzadziej myślimy: układ przedsionkowy (odpowiedzialny za równowagę i ruch) oraz propriocepcję (czucie głębokie, czyli świadomość położenia naszego ciała w przestrzeni). Integracja sensoryczna to proces, w którym mózg efektywnie organizuje te wszystkie informacje, abyśmy mogli prawidłowo reagować na otoczenie i sprawnie funkcjonować. To dzięki niej dziecko uczy się jeździć na rowerze, wiązać sznurowadła czy skupić się na lekcji.
Kiedy ten skomplikowany system działa bez zarzutu, bodźce płyną swobodnie, a mózg tworzy spójny obraz rzeczywistości. Jednak u niektórych dzieci ten proces jest zaburzony. Mówimy wtedy o zaburzeniach przetwarzania sensorycznego (SPD), często określanych również jako dysfunkcje integracji sensorycznej (SI). To neurologiczne dysfunkcje, które polegają na nieprawidłowym odbiorze, organizacji i interpretacji bodźców zmysłowych przez mózg. Ważne jest, by zrozumieć, że nie wynikają one z uszkodzenia samych narządów zmysłów dziecko widzi, słyszy i czuje, ale jego mózg ma problem z przetworzeniem tych informacji w spójny i użyteczny sposób. Jak to ujęła A. Jean Ayres, twórczyni teorii integracji sensorycznej:"Zaburzenia integracji sensorycznej to jak 'korek uliczny' w mózgu, gdzie bodźce zmysłowe nie mogą płynnie przepływać i być prawidłowo interpretowane." A. Jean AyresJako ekspert w tej dziedzinie, często spotykam się z rodzicami, którzy obwiniają siebie lub swoje dzieci za pewne zachowania. Chcę stanowczo podkreślić: zaburzenia sensoryczne nie są wynikiem złego wychowania, lenistwa dziecka ani celowego działania. To neurologiczne wyzwanie, z którym dziecko się mierzy, i które wymaga zrozumienia oraz odpowiedniego wsparcia. Zamiast frustracji, potrzebujemy empatii i profesjonalnej pomocy, która jest naprawdę skuteczna.

Sygnały alarmowe: czy Twoje dziecko ma zaburzenia sensoryczne?
Rozpoznanie zaburzeń sensorycznych może być wyzwaniem, ponieważ objawy są bardzo zróżnicowane i zmieniają się wraz z wiekiem dziecka. Jednak jako rodzice, jesteście pierwszymi i najważniejszymi obserwatorami. Warto zwrócić uwagę na pewne sygnały, które mogą pojawić się już u niemowląt (0-2 lata):
- Nadmierna płaczliwość, trudna do ukojenia.
- Problemy ze snem lub zasypianiem.
- Trudności ze ssaniem, gryzieniem, przełykaniem pokarmów.
- Niechęć do przytulania, dotykania, noszenia na rękach.
- Unikanie kontaktu wzrokowego.
- Płacz lub silny niepokój podczas kąpieli, ubierania, zmiany pieluchy.
- Brak reakcji na bodźce, na które inne dzieci reagują (np. głośne dźwięki).
Wraz z wiekiem, w okresie przedszkolnym i szkolnym, objawy stają się często bardziej specyficzne i dotyczą różnych aspektów przetwarzania bodźców. Moje doświadczenie pokazuje, że najczęściej rodzice zgłaszają się z powodu nadwrażliwości sensorycznej:
- Dotyk: Unikanie dotyku, metek w ubraniach, szwów, niektórych tkanin. Niechęć do brudzenia rąk (np. piaskiem, farbami, plasteliną). Paniczny lęk przed obcinaniem paznokci czy włosów.
- Słuch: Zatykanie uszu w hałasie (np. odkurzacz, suszarka, głośna muzyka, tłum ludzi). Trudności ze skupieniem uwagi w głośnym otoczeniu.
- Smak i węch: Wybiórczość pokarmowa dziecko je tylko kilka produktów, unika pewnych konsystencji, smaków, zapachów. Silne reakcje na zapachy, które dla innych są neutralne.
- Ruch: Lęk przed wysokością, ruchem (np. huśtawki, karuzele). Niepewność ruchowa, unikanie aktywności fizycznych.
Z drugiej strony, mamy dzieci, które wykazują podwrażliwość sensoryczną lub poszukiwanie sensoryczne. Ich mózg potrzebuje intensywniejszych bodźców, aby w ogóle je zarejestrować lub czują wewnętrzną potrzebę ich dostarczania:
- Dotyk: Słabe reakcje na ból, zimno, gorąco, dotyk. Może nie zauważać zabrudzeń na twarzy czy rękach.
- Ruch: Aktywne dążenie do intensywnych doznań ruchowych nieustanne kręcenie się w kółko, podskakiwanie, zderzanie się z przedmiotami, wspinanie się na meble.
- Propriocepcja: Mocne przytulanie, uderzanie się o coś, gryzienie przedmiotów, zaciskanie szczęk. Może mieć trudności z oceną siły nacisku.
- Słuch: Nie reaguje na swoje imię, na głośne dźwięki.
Zaburzenia sensoryczne mogą również znacząco wpływać na sferę ruchową dziecka. Często obserwuję u moich podopiecznych tzw. niezgrabność ruchową. Dziecko może często potykać się, przewracać, mieć problemy z utrzymaniem równowagi. Trudności pojawiają się w nauce złożonych czynności motorycznych, takich jak jazda na rowerze, łapanie i rzucanie piłki, wiązanie butów czy nawet precyzyjne pisanie. Mogą występować również zaburzenia posturalne, czyli problemy z utrzymaniem prawidłowej postawy ciała, oraz dyspraksja trudności z planowaniem i wykonaniem nowych, nieznanych ruchów. To wszystko sprawia, że codzienne aktywności stają się dla dziecka prawdziwym wyzwaniem.
Skąd się biorą problemy sensoryczne? Potencjalne przyczyny
Zrozumienie przyczyn zaburzeń sensorycznych jest kluczowe, choć muszę przyznać, że nie zawsze są one jednoznaczne. Mamy do czynienia z wieloma czynnikami, które mogą wpływać na rozwój układu nerwowego i zdolność do integracji bodźców.
Jednym z rozważanych aspektów są czynniki genetyczne i dziedziczne. Badania sugerują, że skłonność do zaburzeń przetwarzania sensorycznego może być dziedziczona. Jeśli w rodzinie występowały podobne trudności, istnieje większe prawdopodobieństwo, że dziecko również będzie miało z nimi do czynienia. Nie oznacza to jednak, że geny są jedynym determinantem są one raczej jednym z elementów skomplikowanej układanki.
Nie bez znaczenia jest również przebieg ciąży i porodu. Wszelkie komplikacje w tym okresie mogą wpływać na kształtowanie się układu nerwowego dziecka. Wcześniactwo, niedotlenienie okołoporodowe, a nawet cesarskie cięcie (które może ograniczyć naturalną stymulację sensoryczną związaną z przejściem przez kanał rodny) są wymieniane jako potencjalne czynniki ryzyka. Oczywiście, nie każde dziecko urodzone w ten sposób będzie miało zaburzenia SI, ale warto mieć to na uwadze podczas diagnostyki.
Wreszcie, ogromną rolę odgrywają wczesne doświadczenia i środowisko, w którym rozwija się dziecko. Układ nerwowy dziecka jest niezwykle plastyczny, szczególnie w pierwszych latach życia. Odpowiednia stymulacja sensoryczna różnorodność dotyku, ruchu, dźwięków, widoków jest niezbędna do prawidłowego rozwoju. Środowisko ubogie w bodźce, zbyt sterylne lub wręcz przeciwnie, przeładowane chaotycznymi bodźcami, może negatywnie wpływać na zdolność mózgu do ich organizacji i interpretacji. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby od najmłodszych lat dbać o bogactwo doświadczeń sensorycznych naszych pociech.
Profesjonalna diagnoza zaburzeń sensorycznych w Polsce
Jeśli zauważyłeś u swojego dziecka niepokojące sygnały, o których pisałem wcześniej, naturalnym krokiem jest poszukiwanie profesjonalnej pomocy. W Polsce, w przypadku podejrzenia zaburzeń sensorycznych, należy udać się do certyfikowanego terapeuty integracji sensorycznej. To niezwykle ważne, ponieważ tylko osoba z odpowiednim wykształceniem (najczęściej fizjoterapia, psychologia, pedagogika) i ukończonym specjalistycznym kursem SI ma uprawnienia do postawienia diagnozy i prowadzenia terapii. Upewnij się, że wybierasz specjalistę z odpowiednimi kwalifikacjami.
Wizyta diagnostyczna u terapeuty SI to kompleksowy proces, który pozwala na dogłębne zrozumienie profilu sensorycznego dziecka. Przebiega ona zazwyczaj w kilku etapach:
- Szczegółowy wywiad z rodzicami: Terapeuta zbiera informacje na temat rozwoju dziecka od okresu prenatalnego, przebiegu porodu, wczesnych etapów rozwoju, przebytych chorób, a także obserwacji rodziców dotyczących zachowań sensorycznych dziecka w codziennych sytuacjach. To dla mnie kluczowy element, bo nikt nie zna dziecka lepiej niż jego rodzice.
- Obserwacja kliniczna dziecka: Podczas tej części, terapeuta obserwuje dziecko w swobodnej zabawie oraz w trakcie wykonywania ukierunkowanych zadań. Ocenia m.in. równowagę, koordynację, napięcie mięśniowe, reakcje na dotyk, ruch, dźwięki, a także sposób, w jaki dziecko planuje i wykonuje ruchy.
- Zastosowanie standaryzowanych testów: W Polsce często wykorzystuje się Polskie Standaryzowane Testy Integracji Sensorycznej (PSTIS). Są to specjalistyczne narzędzia, które pozwalają obiektywnie ocenić funkcjonowanie poszczególnych systemów sensorycznych i porównać je z normami dla wieku dziecka.
Po zakończeniu całego procesu diagnostycznego, rodzice otrzymują szczegółową informację zwrotną. Terapeuta przedstawia im kompleksowy profil sensoryczny dziecka, wskazując obszary, w których występują trudności, ale także te, w których dziecko radzi sobie dobrze. Co najważniejsze, w razie potrzeby, rodzice otrzymują konkretne zalecenia dotyczące terapii, a także wskazówki, jak wspierać dziecko w warunkach domowych. To moment, w którym zaczyna się prawdziwa praca nad poprawą jakości życia dziecka.

Terapia integracji sensorycznej (SI): klucz do wsparcia dziecka
Kiedy diagnoza zostanie postawiona, kolejnym krokiem jest terapia. Terapia integracji sensorycznej, często nazywana po prostu terapią SI, to fascynujący proces, który odbywa się w specjalnie przystosowanej sali. Wyobraź sobie przestrzeń pełną huśtawek różnego rodzaju od tych tradycyjnych, po platformy, hamaki czy beczki, które dostarczają intensywnych wrażeń ruchowych. Są też liny, drabinki, zjeżdżalnie, a także mnóstwo materiałów o różnych fakturach, piłki, worki, klocki. Wszystko to służy jednemu celowi: dostarczaniu dziecku kontrolowanych bodźców sensorycznych w taki sposób, aby jego mózg mógł nauczyć się je prawidłowo przetwarzać. Zajęcia prowadzone są w formie ukierunkowanej zabawy, co sprawia, że dla dziecka jest to przyjemność, a nie obowiązek.
Główne cele terapii SI opierają się na zjawisku neuroplastyczności mózgu jego zdolności do tworzenia nowych połączeń i reorganizacji. Terapeuta, poprzez odpowiednio dobrane aktywności, dostarcza dziecku bodźców, które są dla niego wyzwaniem, ale jednocześnie nie prowadzą do przestymulowania. Dziecko uczy się, jak jego ciało reaguje na ruch, dotyk, grawitację, a jego mózg stopniowo staje się bardziej efektywny w organizacji tych informacji. Dzięki temu terapia przyczynia się do poprawy wielu obszarów funkcjonowania: koncentracji uwagi, koordynacji ruchowej, planowania motorycznego, a także regulacji emocji i zachowania. Widzę, jak dzieci, które na początku były rozdrażnione czy wycofane, z czasem stają się spokojniejsze, bardziej pewne siebie i otwarte na świat.
Wielu rodziców pyta mnie, jak długo trzeba czekać na efekty terapii. Zawsze podkreślam, że jest to proces indywidualny. Każde dziecko jest inne, a jego układ nerwowy potrzebuje czasu na adaptację i naukę. Terapia wymaga cierpliwości i regularności. Zazwyczaj widoczne zmiany pojawiają się stopniowo najpierw drobne, potem coraz bardziej znaczące. Ważne jest, aby nie zniechęcać się i konsekwentnie wspierać dziecko, pamiętając, że każda mała zmiana to duży sukces.
Wsparcie dziecka w domu: Twoja rola w terapii SI
Terapia w gabinecie to jedno, ale prawdziwy sukces zależy również od tego, co dzieje się w domu. Jako terapeuta zawsze podkreślam, że rodzice są współterapeutami. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie tzw. "diety sensorycznej". Co to takiego? To nic innego jak indywidualny plan zabaw i aktywności do realizowania w domu, ustalany przez terapeutę. Dieta sensoryczna to nie tylko "ćwiczenia", ale przede wszystkim świadome dostarczanie dziecku odpowiednich bodźców w ciągu dnia, aby jego układ nerwowy był lepiej zorganizowany i mógł efektywniej funkcjonować. Jest to kluczowy element wspierający terapię, ponieważ pozwala na utrwalenie efektów pracy w gabinecie i dostosowanie środowiska domowego do potrzeb dziecka.
Oto kilka przykładów zabaw i aktywności, które stymulują różne zmysły i które można wprowadzić w domu, oczywiście po konsultacji z terapeutą:
-
Stymulacja zmysłu dotyku (terapia taktylna):
- Zabawy masami plastycznymi (plastelina, ciastolina, piasek kinetyczny, ciasto na chleb).
- Malowanie palcami, stopami, pędzlami o różnej twardości.
- Tworzenie "ścieżek fakturowych" z różnych materiałów (kawałki dywanu, folia bąbelkowa, gąbki).
- Używanie gniotków, piłeczek sensorycznych.
- Zabawy w ryżu, fasoli, grochu (przesypywanie, szukanie małych przedmiotów).
Aby wspierać układ przedsionkowy (odpowiedzialny za równowagę i ruch) oraz propriocepcję (czucie głębokie), polecam następujące ćwiczenia:
-
Układ przedsionkowy:
- Huśtanie na huśtawce (jeśli dziecko toleruje), w kocu, na rękach.
- Turlanie się po podłodze, po trawie.
- Kręcenie się w kółko (kontrolowane i krótkie, jeśli dziecko lubi).
- Zabawy na dużej piłce gimnastycznej (kołysanie, podskakiwanie).
-
Propriocepcja:
- Zabawy w przepychanki, "walki" na poduszki.
- Zawijanie dziecka w koc jak "naleśnik" i delikatne dociskanie.
- Noszenie ciężkich przedmiotów (np. plecak z książkami, torba z zakupami oczywiście dostosowane do wieku i siły dziecka).
- Skakanie na trampolinie (jeśli jest bezpieczna i dziecko toleruje).
- Zabawy z przeciąganiem liny.
Warto również pomyśleć o dostosowaniu domowej przestrzeni, aby była ona bardziej przyjazna sensorycznie. Czasem wystarczy redukcja nadmiaru bodźców np. ograniczenie jaskrawych kolorów, uporządkowanie zabawek, stworzenie strefy wyciszenia z poduszkami i kocem, gdzie dziecko może się schować i odpocząć. Dla dzieci z podwrażliwością, wręcz przeciwnie, można wprowadzić elementy stymulujące, np. kącik z różnymi fakturami do dotykania. Pamiętaj, że każde dziecko jest inne, dlatego te wskazówki to tylko punkt wyjścia najważniejsza jest indywidualna konsultacja z terapeutą.
Zaburzenia SI a inne wyzwania rozwojowe
Często spotykam się z pytaniami rodziców, którzy obawiają się, że diagnoza zaburzeń sensorycznych oznacza autyzm. Chcę jasno wyjaśnić: choć niektóre objawy mogą być podobne, zaburzenia SI nie są tożsame z autyzmem. Dzieci z autyzmem często mają trudności z przetwarzaniem sensorycznym, ale zaburzenia SI mogą występować samodzielnie, bez diagnozy ze spektrum autyzmu. Z drugiej strony, zaburzenia sensoryczne mogą współwystępować z autyzmem lub być częścią szerszego spektrum innych wyzwań rozwojowych. Ważne jest, aby nie panikować diagnoza SI nie oznacza automatycznie autyzmu, ale jest sygnałem, że dziecko potrzebuje wsparcia w konkretnym obszarze.
Nieprawidłowe przetwarzanie bodźców sensorycznych może mieć szeroki wpływ na inne obszary rozwoju dziecka. Trudności w integracji sensorycznej mogą rzutować na rozwój mowy (np. problemy z artykulacją, rozumieniem mowy w hałasie), naukę pisania i czytania (trudności z koordynacją ręka-oko, utrzymaniem uwagi, precyzją ruchów), a także ogólne zdolności motoryczne. Co więcej, dziecko, które czuje się niekomfortowo w swoim ciele lub ma trudności z interpretacją otoczenia, może mieć problemy w relacjach z rówieśnikami i funkcjonowaniu społecznym. Może być postrzegane jako "niegrzeczne", "niezgrabne" lub "dziwne", co prowadzi do frustracji, niskiej samooceny i wycofania. Dlatego tak istotne jest wczesne rozpoznanie i interwencja, aby pomóc dziecku w pełni wykorzystać swój potencjał i cieszyć się dzieciństwem.
